Podczas posiedzenia Sejmu doszło do gorącej debaty o stanie polskiej ochrony zdrowia. Jak wynika z oficjalnego nagrania z izby niższej, opozycja skierowała pod adresem obozu rządzącego poważne oskarżenia. Z sejmowej mównicy padły żądania wyjaśnień oraz pytania o ukrywane rzekomo listy pacjentów.
Poseł Sachajko pyta o listy polityków leczących się poza kolejnością
Poseł koła Demokracja Bezpośrednia Jarosław Sachajko złożył wniosek formalny o przerwę i zażądał wyjaśnień od szefa rządu. Zakwestionował przy tym publiczne zapewnienia prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego o krótkim czasie oczekiwania na pomoc medyczną.
„Rafał Trzaskowski pochwalił się, że na jego SOR-ze czeka się jedynie 21 minut. Nie dodał, że to dotyczy jedynie polityków Koalicji Obywatelskiej” – oświadczył Sachajko z mównicy.
Poseł domagał się upublicznienia rejestrów osób korzystających ze specjalnych warunków leczenia.
„Wnoszę o przerwę i informację premiera, dlaczego nie chce ujawnić listy polityków Koalicji Obywatelskiej, którzy korzystali z saloników VIP” – argumentował.
Zarzuty o uprzywilejowane traktowanie władzy
W dalszej części wystąpienia Sachajko postawił zarzuty dotyczące funkcjonowania zamkniętych stref medycznych dla rządzących i pytał, dlaczego dane te są utajniane.
„Czy obawiacie się, że Polacy dowiedzą się, że masa partyjnych cwaniaków korzystała z leczenia poza kolejnością?” – mówił.
Poseł zasugerował również nieprawidłowości w placówkach zdrowotnych. Domagał się odpowiedzi, czy premier obawia się ujawnienia sytuacji, w których podlegli lekarze mieli wpływać na wyniki testów trzeźwości. Zdaniem parlamentarzysty obywatele oczekują w tej sprawie pełnej przejrzystości.
Jarosław Sachajko żąda wyjaśnień w Sejmie. Zwrócił się do Tuska
Fot. Sejm RP / YouTube
Krytyka programu stu dni w ochronie zdrowia
Sachajko odniósł się też bezpośrednio do przedwyborczych zobowiązań obecnej koalicji. Przypomniał składane przed wyborami deklaracje o szybkiej naprawie sytuacji w szpitalach i przychodniach, które były wtedy jednym z filarów kampanii.
„Obiecaliście poprawę ochrony zdrowia w 100 dni, miała być czarodziejska różdżka” – punktował poseł, nawiązując do haseł, którymi obóz rządzący przekonywał do siebie wyborców.
W jego ocenie realne działania rządu znacząco odbiegają od zapewnień, a obiecana poprawa wciąż pozostaje na papierze. Parlamentarzysta zakończył swoje wystąpienie wyjątkowo ostrym akcentem.
„Minęło 900 dni, różdżki brak, a jest kij bejsbolowy na sygnalistów. Wstydu nie macie, oszukaliście wyborców!” – podsumował, schodząc z mównicy.