Spór o przekazanie Ukrainie pocisków do systemów Patriot nie cichnie. Po politycznej burzy wywołanej wpisem Krzysztofa Bosaka Ministerstwo Obrony Narodowej zdecydowało się ujawnić część informacji dotyczących polskich donacji wojskowych. Kilka godzin później w programie “Kropka nad I” na antenie TVN24 do sprawy odniósł się również wiceminister obrony Cezary Tomczyk, ujawniając szczegóły porozumienia zawartego z NATO i stroną amerykańską.
Afera po wpisie Bosaka. MON odtajnił informacje o pociskach Patriot
Dyskusja wokół przekazania Ukrainie pocisków PAC-3 do systemów Patriot wybuchła po wpisie wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Bosaka, który sugerował, że Polska miała przekazać Kijowowi deficytowe rakiety przechwytujące bez poinformowania opinii publicznej. W sprawę włączyli się również politycy Prawa i Sprawiedliwości, w tym były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, zarzucając obecnemu kierownictwu resortu szkodzenie bezpieczeństwa państwa.
W odpowiedzi Ministerstwo Obrony Narodowej zorganizowało konferencję prasową, podczas której szef resortu Władysław Kosiniak-Kamysz odtajnił część informacji dotyczących pomocy wojskowej udzielonej Ukrainie. Minister potwierdził, że pociski Patriot rzeczywiście zostały przekazane, podkreślając jednak, że decyzja nie była jednostronna i zapadła po konsultacjach z sojusznikami.
Na wniosek i prośbę sekretarza generalnego Sojuszu, dowództwa sił amerykańskich w Europie, po przeprowadzeniu konsultacji z grupą użytkowników podjęto decyzję o donacji pocisków Patriot. Przekazana ilość stanowi margines naszych możliwości i nie wpływa na zdolności obrony powietrznej Polski – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.
Minister przekonywał jednocześnie, że nie ma powodów do krytykowania wcześniejszych decyzji dotyczących wsparcia Ukrainy. Zwrócił uwagę, że zdecydowana większość pomocy wojskowej została przekazana jeszcze za rządów Prawa i Sprawiedliwości i – jak podkreślił – były to słuszne decyzje z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski oraz zobowiązań sojuszniczych.
To były czasy naszych poprzedników. Oni dzisiaj nie chcą o tym pamiętać, że przekazywali ten sprzęt – ja im nie tylko będę to przypominał, ale będę ich bronił w tych decyzjach – mówił szef MON.
Zapowiedział również skierowanie sprawy do Służby Kontrwywiadu Wojskowego, która ma wyjaśnić, kto próbował ujawnić informacje objęte tajemnicą państwową jeszcze przed ich oficjalnym odtajnieniem.
Tomczyk zdradził, co obiecało Polsce NATO i USA. Nie zabrakło też mocnych słów pod adresem Błaszczaka
Do sprawy odniósł się także w poniedziałek na antenie TVN24 wiceszef Ministerstwa Obrony Narodowej Cezary Tomczyk. Polityk Koalicji Obywatelskiej przekazał nowe informacje dotyczące okoliczności przekazania Ukrainie pocisków Patriot. Jak wyjaśnił, donacja była elementem szerszego porozumienia uzgodnionego z sekretarzem generalnym NATO oraz stroną amerykańską.
Tomczyk poinformował, że Polska uzyskała od sojuszników gwarancje dotyczące wsparcia w przypadku zagrożenia bezpieczeństwa kraju.
Umówiliśmy z sekretarzem generalnym NATO i ze stroną amerykańską, że przekazanie tych kilku rakiet łączy się z czymś jeszcze, że gdyby Polska była zagrożona, to dostalibyśmy 10 razy więcej tego typu rakiet i systemów w ciągu pierwszej doby zagrożenia – powiedział na antenie TVN24.
Wiceszef MON stanowczo odrzucił zarzuty, że przekazanie pocisków mogło osłabić polską obronę przeciwlotniczą. Zapewnił, że systemy Patriot pozostają w pełnej gotowości bojowej, a przekazana liczba rakiet była niewielka i nie wpłynęła na możliwości Wojska Polskiego.
Polska jest bezpieczna, systemy Patriot są w pełnej gotowości, mamy pełen zapas – podkreślił.
Tomczyk zaznaczył również, że Polska przekazała “dosłownie kilka rakiet” w ramach wspólnej donacji przygotowanej przez sześć państw NATO. Jak dodał, decyzję podjęto ”na wyraźną prośbę strony amerykańskiej”. Wiceszef resortu ostro skrytykował też byłego ministra obrony Mariusza Błaszczaka, nazywając go “czołowym kłamcą Rzeczpospolitej” w związku z zarzutami dotyczącymi rzekomego osłabienia polskiej obronności.
Rosja w centrum argumentacji MON. Ujawniono, jaki sprzęt trafił z Polski na Ukrainę
Podczas konferencji prasowej Ministerstwo Obrony Narodowej ujawniło również bilans całej polskiej pomocy wojskowej przekazanej Ukrainie w latach 2022–2026. Według danych resortu jej łączna wartość wynosi około 16,5 mld zł. Z tego 14,9 mld zł przypada na lata 2022–2023, kiedy władzę sprawowało Prawo i Sprawiedliwość, natomiast od 2024 roku obecny rząd przekazał uzbrojenie warte około 1,55 mld zł.
Odtajnione zestawienie pokazuje, że wsparcie obejmowało zarówno sprzęt poradziecki, jak i nowoczesne uzbrojenie zachodnie. Na liście znalazły się między innymi czołgi T-72, PT-91 i Leopard 2A4, transportery Rosomak i BRDM, bojowe wozy piechoty BWP-1, armatohaubice Krab, działa Goździk, wyrzutnie BM-21, moździerze, myśliwce MiG-29, śmigłowce Mi-24, zestawy przeciwlotnicze Wega, Newa i Osa, systemy bezzałogowe Warmate, FlyEye i Scan Eagle, a także od 2024 roku pociski PAC-3 do systemów Patriot. Przekazywano również karabinki Grot, karabiny PKM, AKMS i SWD oraz znaczne ilości amunicji czołgowej, artyleryjskiej i moździerzowej.
Kosiniak-Kamysz podkreślał, że każda decyzja o przekazaniu uzbrojenia była poprzedzona analizami wojskowych i Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. Jak zaznaczył, donacje wynikają również ze zobowiązań sojuszniczych Polski wobec państw wspierających Ukrainę.
Żadna z donacji nie odbywa się bez rozmowy z wojskowymi. Tak naprawdę to od żołnierzy Wojska Polskiego zależy to, co możemy przekazać – powiedział minister.
Szef MON przekonywał także, że pomoc wojskowa pozostaje elementem strategii bezpieczeństwa Polski.
Im więcej zniszczonych dronów Federacji Rosyjskiej, tym Polska bezpieczniejsza – zaznaczył Kosiniak-Kamysz.