Warszawska Wisłostrada wypełniła się żołnierzami i sprzętem wojskowym. W południe ruszyła defilada z okazji Święta Wojska Polskiego, która w tym roku odbywa się pod hasłem „Polska SAFE – bezpieczna Polska”. Podczas uroczystości głos zabrał prezydent Karol Nawrocki. W trakcie swojego przemówienia prezydent Karol Nawrocki zwrócił się do szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, a ponadto nawiązał do programu SAFE.
Tegoroczna defilada zgromadziła tysiące żołnierzy oraz setki jednostek sprzętu wojskowego. Wśród prezentowanych maszyn znalazły się m.in. czołgi K2, bojowe wozy piechoty Borsuk, wyrzutnie Patriot oraz najnowsze myśliwce F-35. Szczególną uwagę przyciągnęło jednak wystąpienie prezydenta i jego słowa dotyczące bezpieczeństwa Polski.
Prezydent podczas Święta Wojska Polskiego: „To dzień zobowiązania”
W swoim wystąpieniu Karol Nawrocki nawiązał przede wszystkim do znaczenia Święta Wojska Polskiego i rocznicy Bitwy Warszawskiej. Prezydent podkreślał, że pamięć o wydarzeniach z 1920 roku powinna być także punktem odniesienia dla współczesnych władz i wojska, które odpowiadają za bezpieczeństwo kraju.
- Staję dziś przed wami jako prezydent Polski i zwierzchnik Sił Zbrojnych, ale przede wszystkim jako dumny obywatel RP. I – mimo że zasadnicza większość z nas nie brała udziału w wojnach – to duch tego narodu zna cenę niepodległości, wolności i cenę wojen. Ona bije z każdego regionu Polski. Widać ją także w stolicy – rozpoczął swoje przemówienie prezydent Karol Nawrocki.
- Znamy współczesne zagrożenia, potrafimy je ocenić także dzięki przeszłości. 15 sierpnia w naszym kalendarzu to przede wszystkim dzień narodowej pamięci i dzień największego militarnego i wojskowego zwycięstwa polskiego wojska w XX w. Dzień pamięci o naszych bohaterach, zwycięzcach. To także dzień wdzięczności za to, że Polska przez kolejne 19 lat mogła być wolna i niepodległa. Dzięki temu mieliśmy pokolenie ludzi, którzy o Rzeczpospolitą dbali – dodał.
Prezydent zaznaczył również, że tego dnia należy pamiętać o współczesnych żołnierzach, którzy stoją na straży bezpieczeństwa Polski.
- Dla mnie i dla wszystkich władz państwowych to dzień zobowiązania nie tylko wobec przeszłości, ale także teraźniejszości i przyszłości. Wobec bezpieczeństwa naszych dzieci i wnuków. Stajemy tu wszyscy, drodzy państwo, w obliczy wyczytania z historii roku 1920, z tego wielkiego zwycięstwa, tego, co jest potrzebne dzisiaj i dla przyszłości – wskazał.
Karol Nawrocki o zwycięstwie z 1920 roku. Wskazał na siłę narodowej wspólnoty
W dalszej części przemówienia Karol Nawrocki skupił się na lekcjach płynących ze zwycięstwa nad bolszewikami. Prezydent podkreślał, że sukces z 1920 roku nie był przypadkiem, lecz wynikał z siły i jedności społeczeństwa, które zaledwie kilka miesięcy po odzyskaniu niepodległości stanęło w obliczu ogromnego zagrożenia ze wschodu.
- Aby świętować, musimy wiedzieć, co zwycięzcy chcą nam dzisiaj przekazać. Jak to się właściwie stało, że tak młoda Polska pokonała zło idące ze wschodu? Przecież wojna polsko-bolszewicka wybuchła w roku 1919, zaledwie kilka miesięcy po tym, jak Polska odzyskała niepodległość. Wojsko było zaledwie formowane, nie było szans na zwycięstwo, na utrzymanie kraju. Sowieccy dowódcy, w tym Józef Stalin, mówili wprost: W drodze na Berlin, pokonamy polskie przepierzenie, przejdziemy po trupie białej Polski. Tak się nie stało. Tamto zwycięstwo jest dla nas punktem odniesienia – powiedział Karol Nawrocki.
Prezydent wskazywał, że o zwycięstwie przesądziła również siła wspólnoty budowanej wokół określonych wartości.
- Musimy wiedzieć, że nie stało się tak, ponieważ naród był odporny, był silny. Wyszedł z ponad wieku zniewolenia, ale przeniósł kulturę, wartości, wartości chrześcijańskie, które jedni wyznawali, a ci którzy nie wyznawali, to chociaż szanowali jako fundament budowania narodowej wspólnoty – dodał.
Był to naród zbudowany wokół kompasu wartości. Były nimi wolność i obrona niedawno odzyskanej wolności, wartości chrześcijańskie, przywiązanie do kultury, która przetrwała zabory – podkreślił prezydent.
Prezydent zwrócił się do szefa MON i uderzył w program SAFE. „Klucze muszą być w Warszawie”
Po nawiązaniu do lekcji płynących z historii prezydent przeszedł do współczesnych wyzwań związanych z bezpieczeństwem Polski. Karol Nawrocki podziękował Ministerstwu Obrony Narodowej oraz premierowi za dotychczasową współpracę, a jednocześnie wezwał do przyjęcia strategii bezpieczeństwa narodowego. W swoim wystąpieniu odniósł się także do unijnego programu SAFE, podkreślając, że decyzje dotyczące polskiego bezpieczeństwa powinny zapadać przede wszystkim w Warszawie.
- Bardzo dziękuję Ministerstwu Obrony Narodowej i panu premierowi za rok tych wspólnych działań. Liczę, że niebawem, panie premierze, przyjmiemy strategię bezpieczeństwa narodowego i dokumenty wykonawcze do strategii bezpieczeństwa narodowego – mówił prezydent.
Karol Nawrocki odniósł się również do hasła tegorocznej defilady „#PolskaSAFE” i unijnego programu finansowania zbrojeń. W tym kontekście stanowczo mówił o potrzebie zachowania przez Polskę kontroli nad własną polityką bezpieczeństwa.
- Wszystkie klucze do polskiego bezpieczeństwa muszą być w Warszawie. Nie możemy zamknąć naszego bezpieczeństwa w sejfie, do którego klucze są w innych stolicach Europy, nawet tych przyjaznych, nawet tych ważnych – powiedział zwierzchnik sił zbrojnych.
Prezydent podkreślił również znaczenie pieniędzy pochodzących z polskiego budżetu i podatków obywateli dla rozwoju armii.
- Wojsko Polskie, polskie siły zbrojne, nie potrzebują obcojęzycznych przymiotników do tego, aby się określać, aby się oceniać. Sprzęt, który za moment zobaczycie na defiladzie (…) mogliśmy kupić dzięki waszym pieniądzom. Dzięki płaconym przez Polaków podatkom – powiedział Karol Nawrocki.
Na sztandarach Wojska Polskiego od wieków wypisany jest “Bóg, Honor i Ojczyzna”, a nie “SAFE” – podkreślił prezydent
Jakub Sumera