Przez centrum Warszawy przechodzi w sobotę Parada Równości 2026. W wydarzeniu uczestniczą tysiące osób, a organizatorzy podkreślają, że tegoroczny marsz odbywa się pod hasłem “25 lat dumy. 25 lat buntu”. Na miejscu pojawili się również politycy Lewicy, w tym marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, który podczas rozmowy z dziennikarzami skierował mocny apel do prezydenta elekta Karola Nawrockiego w sprawie ustawy o statusie osoby najbliższej.
Tysiące uczestników na ulicach stolicy. Trwa Parada Równości 2026
Tegoroczna Parada Równości rozpoczęła się w sobotnie popołudnie w centrum Warszawy. Około godziny 14:00 uczestnicy wyruszyli spod Pałacu Kultury i Nauki, przechodząc ulicami stolicy pod hasłem “25 lat dumy. 25 lat buntu”. Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie ma przypominać o ćwierćwieczu walki o prawa osób LGBTQ+ oraz o znaczeniu równości i przeciwdziałania dyskryminacji.
Jeszcze przed rozpoczęciem przemarszu w Parku Świętokrzyskim działało Miasteczko Równości. Od godzin przedpołudniowych funkcjonowały tam stoiska organizacji społecznych i stowarzyszeń zajmujących się m.in. prawami osób LGBTQ+, równością płci, rozwojem samorządności czy wsparciem osób z niepełnosprawnościami.
W związku z paradą służby już wcześniej informowały o zabezpieczeniu wydarzenia. Policja zapowiedziała obecność funkcjonariuszy na trasie przemarszu oraz w jego najbliższym otoczeniu. Mieszkańcy muszą liczyć się także z czasowymi utrudnieniami w ruchu oraz zmianami w kursowaniu komunikacji miejskiej, o których informował Warszawski Transport Publiczny. Organizatorzy apelowali natomiast do uczestników o przestrzeganie zasad bezpieczeństwa i stosowanie się do poleceń służb porządkowych.
Parada równości trwa. Ze względów bezpieczeństwa na całym odcinku wyłączony jest ruch kołowy.
Korowód ruszył kilka minut po godz. 14.00. Uczestnicy zgromadzenia przejdą ulicami: Świętokrzyską, Nowym Światem, Krakowskim Przedmieściem, Miodową, Senatorską, przez Plac Teatralny,… pic.twitter.com/pN7gjPdGnj
— Policja Warszawa (@Policja_KSP) June 13, 2026
Czarzasty zabrał głos przed rozpoczęciem marszu. “Dziś świętujemy wolność”
Tuż przed startem Parady Równości z dziennikarzami rozmawiał marszałek Sejmu i współprzewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty. Polityk podkreślał, że sobotnie wydarzenie ma przede wszystkim wymiar symboliczny i jest wyrazem wolności oraz prawa do życia zgodnie z własnymi przekonaniami.
Dziś świętujemy wolność. Niech każdy robi to, co chce. Niech tolerancja zwycięży – mówił Czarzasty.
Wyraził też duże wsparcie wobec wydarzenia.
Niech ludzie trzymają się za ręce. Niech ludzie się kochają. Niech się do siebie uśmiechają. Niech będą po prostu wolni – dodał.
Najwięcej emocji wzbudziła jednak odpowiedź marszałka na pytanie dotyczące przyszłości ustawy o statusie osoby najbliższej. Dziennikarze zapytali, czy w przypadku ewentualnego weta prezydenckiego możliwe będzie przygotowanie kolejnego projektu. W odpowiedzi polityk Lewicy odniósł się bezpośrednio do Karola Nawrockiego.
Ja powiem panu politycznie bardzo mocno. Jeżeli prezydent nie podpisze tej ustawy, to wystąpi przeciwko tym ludziom, a to jest ok. dwóch milionów ludzi, którzy żyją w związkach homoseksualnych. Niech im to powie: nie chcę wam dać wolności – stwierdził.
Chwilę później ponowił apel, mówiąc, że prezydent powinien otwarcie powiedzieć tym osobom: “nie będziecie mieli praw”. Wypowiedź marszałka szybko stała się jednym z najgłośniejszych politycznych komentarzy towarzyszących tegorocznej Paradzie Równości.
Spór o ustawę o statusie osoby najbliższej. Co deklaruje Karol Nawrocki?
Wypowiedzi Włodzimierza Czarzastego są związane z trwającą debatą wokół ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. Projekt został przyjęty przez Sejm głosami 230 posłów. Przeciw było 198 parlamentarzystów, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. Wśród przeciwników ustawy znaleźli się także niektórzy politycy Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Projekt zakłada możliwość zawarcia przez dwie pełnoletnie osoby umowy przed notariuszem, która po rejestracji w urzędzie stanu cywilnego dawałaby określone uprawnienia. Chodzi m.in. o wybór ustroju majątkowego, możliwość ustanowienia obowiązku alimentacyjnego, prawo do korzystania ze wspólnego mieszkania czy dostęp do informacji medycznych dotyczących partnera oraz reprezentowanie go w codziennych sprawach.
Karol Nawrocki już wcześniej odnosił się do proponowanych rozwiązań. Podczas spotkania z dziennikarzami podkreślał, że jako prezydent zamierza kierować się zapisami konstytucji.
W konstytucji jest wprost zapisane, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Nie podpiszę żadnego prawa, które będzie stanowić alternatywę dla małżeństwa – deklarował.
Jednocześnie zaznaczył, że jest gotowy poprzeć rozwiązania dotyczące statusu osoby najbliższej, jeśli nie będą one – w jego ocenie – podważały konstytucyjnej definicji małżeństwa.
Jeśli znajdziemy rozwiązania, które pomogą osobom w statusie osoby najbliższej na funkcjonowanie, a nie będą niosły ideologicznej presji, to taką ustawę podpiszę. Mam nadzieję, że taką uda się wypracować – powiedział.
To właśnie te deklaracje stały się tłem dla sobotniego apelu Włodzimierza Czarzastego skierowanego do prezydenta elekta.