Wiceszefowa MON Magdalena Sobkowiak-Czarnecka skrytykowała w TVN24 prezydenta Karola Nawrockiego za zwlekanie z nominacjami generalskimi dla szefów służb specjalnych. Przedstawicielka resortu odniosła się także do doniesień o możliwym przekazaniu Ukrainie pocisków do systemów Patriot oraz do zarzutów opozycji. Obie sprawy rozpaliły kolejną dyskusję o polityce obronnej państwa.
Decyzje kadrowe w kluczowych formacjach bezpieczeństwa i kierunek dalszego wsparcia dla Kijowa stały się osią sporu między rządem a prezydentem i politykami Prawa i Sprawiedliwości. Ministerstwo apeluje, by kwestie obronności wyłączyć z partyjnej rywalizacji, wskazując na potrzebę zachowania ciągłości dowodzenia w napiętej sytuacji międzynarodowej.
Zwłoka w podpisaniu awansów dla szefów służb
Jak ustaliły media, szefowie ABW, AW i SWW od trzech miesięcy czekają na decyzję prezydenta w sprawie nominacji generalskich. Wnioski trafiły do Kancelarii Prezydenta już w maju, a jednym z ich uzasadnień był sukces służb przy uwolnieniu więzionego na Białorusi Andrzeja Poczobuta. Co istotne, wszyscy trzej dowódcy noszą dziś stopień pułkownika — spośród czterech najważniejszych służb generałem jest jedynie szef SKW Jarosław Stróżyk.
„Nie rozumiem tej decyzji pana prezydenta” — mówiła Sobkowiak-Czarnecka w programie „Jeden na jeden” w TVN24.
Przypomniała, że wyznaczanie szefów służb takich jak SKW czy SWW to prerogatywa ministra obrony.
„Nawet jeżeli prezydentowi te nominacje się nie podobały, to nie znaczy, że trzeba innych funkcjonariuszy hamować w awansach i nie doceniać ich pracy tylko dlatego, że prezydent widzi za tym jakiś polityczny problem” — stwierdziła.
Wskazała też, że w sprawę zaangażował się już szef resortu.
„Wiem, że już pan [wicepremier — red.] Władysław Kosiniak-Kamysz interweniował w tej sprawie” — powiedziała.
Dodała, że nie chodzi już nawet o przekonywanie prezydenta, lecz o próbę „obudzenia zdrowego rozsądku”.
„Nie rozumiem, dlaczego pan prezydent kładzie politykę wyżej niż dbanie o służby, które wszystkim dzisiaj w Polsce są potrzebne” — podsumowała.
Kancelaria Prezydenta odpowiada
Kancelaria Prezydenta broni się przed zarzutami o zwłokę. Jej szef oświadczył w czwartek, 13 sierpnia, że Nawrocki „nie ma terminu na rozpatrzenie” wniosków, a decyzja zapadnie dopiero wtedy, gdy prezydent ją podejmie.
Tym samym Pałac Prezydencki nie wskazał żadnego konkretnego terminu rozstrzygnięcia sprawy, co w praktyce oznacza, że awanse mogą pozostawać zawieszone przez kolejne tygodnie. To właśnie ten brak jednoznacznego stanowiska stał się jednym z głównych źródeł napięcia między Pałacem a rządem.
Kwestia dostaw rakiet do systemów Patriot
Wiceszefowa MON odniosła się również do ewentualnego przekazania Ukrainie rakiet do Patriotów. Podkreśliła zasadę resortu:
„Najpierw kwestia bezpieczeństwa Polski, potem ewentualne decyzje. Nie ma dzisiaj takiej decyzji”.
Zwróciła jednak uwagę na incydent z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej nad Lubelszczyzną.
„Pierwszy raz w historii uzbrojona rakieta wleciała na terytorium państwa NATO. Myślę, że powinniśmy to rozważyć, bo im bezpieczniejsza jest Ukraina, tym my jesteśmy bezpieczniejsi” — oceniła.
Wcześniej Kosiniak-Kamysz doprecyzował, że Kijów kieruje wnioski o amunicję do wielu sojuszników, a w Warszawie „żadna decyzja jeszcze nie zapadła”.
Spór rządu z opozycją o strategię bezpieczeństwa
Plany wsparcia skrytykował Mariusz Błaszczak z PiS, przekonując, że rząd „rozdaje rakiety kosztem naszego bezpieczeństwa”. Sobkowiak-Czarnecka odparła, że robi na niej wrażenie, jak PiS — samo w przeszłości hojnie wspierające Ukrainę — dziś zdaje się tego wstydzić i protestuje przeciwko jakimkolwiek dostawom.
„Nikt was nie krytykuje za to, drodzy państwo, że pomagaliście Ukrainie. Ale też dzisiaj nie udawajcie, jakbyście urwali się z choinki” — zaapelowała do opozycji.
Zarzuciła też, że PiS „postanowiło tłuc się młotkami z Konfederacją, kto będzie bardziej antyukraiński”, co jej zdaniem służy sondażom, a nie bezpieczeństwu kraju.
„Sprawy bezpieczeństwa powinny być cały czas wyjęte spod sporu politycznego. Bo inaczej ofiarą tej politycznej nawalanki pada bezpieczeństwo Polaków” — podsumowała.
Mocna reakcja MON na decyzje Karola Nawrockiego. Wydano komunikat