Odejście Mateusza Morawieckiego z Prawa i Sprawiedliwości odbiło się szerokim echem także poza Polską. Niemiecki dziennik “Sueddeutsche Zeitung” ocenił, że choć na pierwszy rzut oka polityczne zmiany mogą sprzyjać Koalicji Obywatelskiej, to w dłuższej perspektywie skutki mogą okazać się zupełnie inne.
Autorka komentarza zwraca uwagę, że rozłam w PiS nie powinien być oceniany wyłącznie przez pryzmat bieżących korzyści dla konkurentów partii. Zdaniem “Sueddeutsche Zeitung” wydarzenia te mogą wpłynąć na przyszły układ sił na scenie politycznej.
Niemiecka gazeta wskazuje źródła kryzysu w PiS
Viktoria Grossmann w komentarzu opublikowanym na łamach “Sueddeutsche Zeitung” ocenia, że obecny podział w Prawie i Sprawiedliwości jest konsekwencją nierozwiązanej od lat kwestii sukcesji przywództwa. Według autorki Jarosław Kaczyński nie stworzył mechanizmu przekazania władzy, co z czasem doprowadziło do narastania napięć wewnątrz ugrupowania.
77-letni Kaczyński nie może zrezygnować z jednoosobowego decydowania o wszystkim – czytamy w tekście.
Komentatorka w tekście dosadnie ocenia rolę PiS w polskiej polityce.
Od 25 lat prawicowi narodowcy pod przewodnictwem Jarosława Kaczyńskiego odciskają piętno na polskiej polityce. W tym czasie dwa razy kierowali rządem, ostatnio przez osiem lat między 2015 a 2023, wywierając polityczny wpływ na sądy i media publiczne oraz umyślnie łamiąc prawo UE – czytamy w komentarzu.
Odnosi się także do relacji partii z Brukselą.
UE potępiana jest przez Kaczyńskiego i jego wiernych żołnierzy partyjnych jako sterowany przez Niemcy system ucisku – stwierdza.
Tak opisano odejście Mateusza Morawieckiego z PiS
Osobny fragment komentarza poświęcono Mateuszowi Morawieckiemu i politykom związanym z jego środowiskiem. Według Viktorii Grossmann grupa byłego premiera została usunięta z ugrupowania bez próby rozwiązania wewnętrznego sporu. Jak napisała, “grupa buntowników” kierowana przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego została ”bez dyskusji” wyrzucona z partii.
Autorka zaznacza jednocześnie, że Morawiecki reprezentował w PiS bardziej umiarkowane stanowisko wobec kierunku, w którym mogła podążać prawica. W jej ocenie były premier były premier dotychczas sprzeciwiał się zbliżeniu PiS do jeszcze bardziej prawicowych pozycji. Zdaniem Grossmann jego odejście może mieć znaczenie nie tylko dla samego PiS, ale również dla przyszłego układu sił w całym obozie prawicowym.
Zobacz także:
1600 zł dla rodziców za wychowanie dzieci. Jest decyzja ws. nowego świadczenia
Niemiecki dziennik ocenia możliwe skutki dla polskiej sceny politycznej
Zdaniem dziennikarki “Sueddeutsche Zeitung” pierwszym politycznym beneficjentem rozłamu może wydawać się Donald Tusk i Koalicja Obywatelska. Grossmann podkreśla jednak, że do wyborów parlamentarnych pozostało jeszcze ponad rok, dlatego obecne wydarzenia nie przesądzają o przyszłym wyniku.
Autorka uważa jednak, że w dłuższej perspektywie większe znaczenie może mieć umocnienie całego obozu prawicowego.
Skrajnie prawicowe alternatywy wobec PiS od dawna zyskują poparcie. Zmniejszone PiS może się ku nim zwrócić – ocenia.
W podsumowaniu swojego komentarza Grossmann stwierdza, że mimo osłabienia Prawa i Sprawiedliwości odejściem Mateusza Morawieckiego, długofalowe skutki rozłamu mogą okazać się korzystne dla całego obozu prawicowego.
Morawiecki chce wejść do centrum, ale w przyszłej koalicji rządowej współpracowałby z pewnością z PiS, a nie z Tuskiem. PiS zostało osłabione, ale obóz prawicowy może stać się jeszcze silniejszy i bardziej radykalny – przekonuje Grossmann.
Niemieckie media komentują rozłam w PiS. Wskazano źródła kryzysu
fot. Kapif