Karol Nawrocki znalazł się w centrum poważnych zastrzeżeń Najwyższej Izby Kontroli. Wraca głośna sprawa rzekomych nieprawidłowości jeszcze z czasów, gdy prezydent zarządzał IPN. Kontrolerzy zarzucili Instytutowi brak dochodzenia należności od byłego prezesa. Raport pokazuje też argumenty IPN za nieobciążaniem Nawrockiego kosztami pobytu. NIK wskazała pokaźną kwotę, nieuzyskanych opłat za pokój gościnny IPN.
Kontrola dotyczyła wykonania budżetu państwa przez Instytut Pamięci Narodowej w 2025 r. NIK oceniła, że IPN „podejmował działania celem zapewnienia właściwego wykonania budżetu państwa w 2025 r.”. Jednocześnie kontrolerzy zaznaczyli, że działania te „nie zapobiegły one jednak powstaniu nieprawidłowości w zakresie wydatkowania środków budżetu państwa”. Szczególne zastrzeżenia dotyczą dwóch wcześniejszych zaleceń, których Instytut nie wykonał.
NIK wskazuje na 55,2 tys. zł. Sprawa dotyczy Karola Nawrockiego
Z najnowszego raportu Najwyższej Izby Kontroli wynika, że IPN zrealizował 10 z 12 wniosków pokontrolnych. Dwa pozostałe zalecenia nadal pozostają niewykonane. Jedno z nich bezpośrednio odnosi się do Karola Nawrockiego, który przed objęciem urzędu prezydenta kierował Instytutem Pamięci Narodowej.
Pierwszy niezrealizowany wniosek dotyczył „doprowadzenie organizacji IPN do zgodności z przepisami ustawy o IPN”. Drugi obejmował „ustalenie i dochodzenie należności za pokój gościnny od prezesa IPN”. NIK jednoznacznie wskazała w raporcie, że właśnie to zalecenie odnosi się do Karola Nawrockiego.
Według ustaleń kontrolerów Nawrocki jako prezes Instytutu korzystał z pokoju gościnnego IPN bez ponoszenia związanych z tym kosztów. Instytut nie naliczał mu opłat czynszowych ani opłat za media.
Skala wskazana przez NIK jest znacząca.
– Nie naliczano należnych opłat czynszowych (w tym za media) na łączną kwotę 55,2 tys. zł, co było sprzeczne z zasadami gospodarowania określonymi przepisami – stwierdzono w raporcie Najwyższej Izby Kontroli.
Problem wskazany przez kontrolerów nie ogranicza się więc wyłącznie do samego sposobu korzystania z pokoju gościnnego. NIK zwraca uwagę również na fakt, że IPN nie wykonał wcześniejszego zalecenia dotyczącego ustalenia oraz dochodzenia tej należności od byłego prezesa Instytutu.
Zobacz także:
Szef Kancelarii Prezydenta uderza w Tuska. Padło pytanie o ceny benzyny
IPN broni decyzji w sprawie pokoju gościnnego Nawrockiego
W raporcie znalazło się również stanowisko władz Instytutu Pamięci Narodowej. Pierwszy zastępca prezesa IPN argumentował, że sposób traktowania Karola Nawrockiego nie miał być wyjątkiem stworzonym specjalnie dla niego.
Według relacji przytoczonej przez NIK Karol Nawrocki „podobnie jak jego poprzednicy, nie był obciążany kosztami korzystania z pokoju gościnnego IPN”. Instytut powołuje się więc na praktykę stosowaną także wobec wcześniejszych osób kierujących placówką.
Pierwszy zastępca prezesa IPN przedstawił również szersze uzasadnienie takiego rozwiązania.
– Rozwiązanie takie miało charakter zarówno zwyczajowy, jak również było efektem celu, w jakim prezesi IPN korzystali z tych przestrzeni – wskazał w stanowisku przytoczonym w raporcie.
Kierownictwo Instytutu zwróciło uwagę na charakter pracy prezesa IPN. Według przedstawionej argumentacji stanowisko wiązało się z licznymi obowiązkami oraz działalnością reprezentacyjną.
W raporcie przywołano w tym kontekście „mnogość zadań, nienormowany czas pracy, który rozpoczynał się bardzo często wcześnie rano, a kończył późno w nocy”. To właśnie specyfika wykonywania obowiązków miała być jednym z powodów, dla których prezes Instytutu mógł korzystać z udostępnionej przestrzeni bez ponoszenia kosztów.
IPN przedstawił również argument odnoszący się bezpośrednio do charakteru przydzielenia lokalu. Jak zapisano w stanowisku cytowanym przez kontrolerów: „Decyzja o przydzieleniu mieszkania prezesowi miała charakter przydzielenia piastunowi organu narzędzia niezbędnego do wykonywania obowiązków służbowych”.
Czytaj też:
Karambol czterech pojazdów na S8. Trasa w stronę Katowic zablokowana
IPN nie wykonał dwóch zaleceń NIK
Sprawa pokoju gościnnego Karola Nawrockiego jest jednym z dwóch punktów, w których Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła brak realizacji wcześniejszych zaleceń. Z 12 wniosków pokontrolnych Instytut wykonał 10.
Drugie zastrzeżenie dotyczy organizacji samego IPN. Kontrolerzy wskazali na niewykonanie zalecenia dotyczącego doprowadzenia organizacji Instytutu do zgodności z przepisami ustawy o IPN.
Ocena wykonania budżetu za 2025 r. nie sprowadza się więc do jednego zarzutu. Z jednej strony NIK odnotowała działania podejmowane przez Instytut w celu prawidłowego wykorzystania środków budżetowych. Z drugiej strony wskazała nieprawidłowości oraz dwa wnioski pokontrolne, które nie zostały zrealizowane.
W przypadku Karola Nawrockiego najważniejszym punktem pozostaje kwota 55,2 tys. zł wskazana przez kontrolerów jako suma nienaliczonych opłat czynszowych oraz kosztów mediów. NIK podtrzymuje również zastrzeżenie dotyczące braku ustalenia i dochodzenia tej należności, podczas gdy kierownictwo IPN uzasadnia dotychczasową praktykę charakterem pracy prezesa Instytutu oraz sposobem wykorzystywania pokoju gościnnego.
Karol Nawrocki ma poważny problem. NIK wkroczyła do akcji, ujawniono nowy raport